Jestem jak wszyscy.....mam dom, rodzinę, psa, pracę, komputer, telefon i samochód...Ale przede wszystkim mam pasje - coraz to nowsze, ciekawsze. Jedne na chwilę, inne na całe życie.
14. Ostatnia chusta Ta nie ma nazwy... jakoś marnie mi się kojarzy - ani to zimowa pasieka, ani pustynna burza... Jednym słowem pusto w głowie. Może ktoś pomoże?
I jeszcze wszystkie cztery w komplecie
13. Kwartet cd. Te kolory skojarzyłam z malagą... lubię te czekoladki od wieków. Czekolada, rodzynki, masa - wypisz, wymaluj odbijają się w tej chuście.
poniedziałek, 6 kwietnia 2020
12. Kwartet cd. Tej dałam nazwę "Zimowe jezioro", kolory bardzo przypominają mi zasychające trzciny nad brzegami pokrytych śniegiem mazurskich jezior...
11. Kwartet na druty z żyłką
Druty pochłonęły mi ostatnio wiele, wiele godzin. Odstresowałam się, ale plecki bolą... I pokazywać nie było co - dzianiny niestety nie powstają w minutkę. Tadam!!! Taki oto udziergałam kwartecik... dzisiaj pierwsza chusta - nazwałam ją "Dzika róża". Jeszcze przed blokowaniem, ale pogoda sprzyja zdjęciom, trzeba korzystać.
piątek, 10 stycznia 2020
4. Chusty i szale cd. Te chusty i szal podarowane zostały na licytacje dla Krzysia i jego rodziny. Nie znam chłopca osobiście, przyłączyłam się do akcji na prośbę jednej z nauczycielek.
Taki model już robiłam... tym razem poszło gładko, bez przerabiania...
środa, 8 stycznia 2020
3. Chusty i szale cd. To noworoczny upominek dla mojej przyjaciółki. Wręczona od serca, ale robiona "na ostatnią sekundę"... stąd koszmarnie sfotografowana. Bardzo Was za te paskudne fotki przepraszam.
poniedziałek, 9 września 2019
41. Chusty i szale cd. Tym razem Gina, Naomi i Paragraf.... wiecie już, że moje chusty i szale mają imiona. Te trzy idą na licytację dla chorujących kotów. Już spakowane czekają na udział w bazarku organizowanym przez grupę fantastycznych osób, które czynią ten świat lepszym. Kolory przekłamane, ale u nas dzisiaj buro i ponuro za oknami. Wszystkie trzy zostały zrobione z wełny farbowanej w długaśne pasma, kolory przechodzą jedne w drugie i efekt pracy do końca pozostaje tajemnicą...lubię to.
sobota, 19 stycznia 2019
Chusty i szale cd. Chusta strzałka / tak według internetowych wzorów nazwano ten model / powstała na potrzeby wymianki bożonarodzeniowej zorganizowanej przez Ulę z blogu http://kulskowo.blogspot.com/. A powędrowała do prowadzącej blog http://mariolahaft.blogspot.com/... A zatem jest to - chusta Mariola...
sobota, 6 stycznia 2018
Chusty i szale cd. Ta chusta, średniej wielkości została nazwana Trójka... w myśl przysłowia "do trzech razy sztuka" - przerabiałam ją pilnie trzy razy i to była właśnie sztuka, bo włóczka absolutnie nie nadaje się do przeróbek, traci puszystość, skręca się... koszmarek. W opisie wzoru również jest pomyłka... Rodziła się w bólach, ale w sumie jestem zadowolona.
Chochlik jakiś mi miesza.... teraz zauważyłam, że fotkowałam jej lewą stronę....
poniedziałek, 25 grudnia 2017
Chusty i szale cd.
Podarowana na gwiazdkę, nazwana Emilka. Zrobiona ze wzoru "Arabella" rzędami skróconymi. Swoją drogą... te fotki przekłamujące kolory, w fatalnym świetle, na fatalnym tle... robione pospiesznie. Zastanawiam się, czy warte publikowania???
niedziela, 17 grudnia 2017
Chusty i szale cd. Doszła już do właścicielki, podobała się... Przedstawiam Zosię - według wzoru Dragon lub jak kto woli "ogon smoka".
niedziela, 3 grudnia 2017
Chusty i szale cd. To Katarzyna. Można nawet powiedzieć caryca... bo jest ogromna. Mam wrażenie, że to taki kocyk do opatulenia sie przed kominkiem raczej... W każdym razie nie sposób było sfotografować tego olbrzyma w całej okazałości... Długie wieczory pracy, kilometry wełny... ale udało mi się ją skończyć i bardzo się z tego cieszę.
czwartek, 30 listopada 2017
Chusty i szale cd. To chusta zrobiona w szalonym tempie... dwa wieczory. Zobaczyłam na forum, obejrzałam filmik... i jakoś tak polubiłam te salomonowe węzełki. Poszła już sobie w godne ręce mojej koleżanki i dlatego nazwałam ją Anna. Gdyby tak jeszcze lepsze fotki... te kolorki jakieś takie przekłamane są.
poniedziałek, 27 listopada 2017
Chusty i szale cd. To jest Mikrus. Zostaje ze mną... taki mały szaliczek, wystarczy zaledwie na opatulenie szyi. Włóczka odnaleziona w przepastnych szufladach, pochodzenia i składu nieznanego... mięciutka i cudna, ale tyle jej było, co kot napłakał.