Marzec na Rogatym
Moja trzecia kartka świąteczna w zabawie u Inki. Patchwork... czyli całość z kawałków. Zawsze podziwiałam te kołderki, narzuty i inne przedmioty użytkowe. Kiedyś śledziłam ich historię, wzory... dla mnie niedościgłe. Pierwsze były przecież szyte ręcznie... bajka.
Moja bombka nie jest szyta... raczej pleciona. Chyba z pogranicza wikliniarstwa, albo makramy... Być może w porywie pracowitości zdążę jeszcze te lamówki połączyć jakimś szytym ściegiem... Kto wie, Boże Narodzenie 2017 dopiero za dziewięć miesięcy... A dzięki warstwie ocieplacza w środku jest puchata jak kołderka krasnala, o! Jak zwał, tak zwał - zgłaszam do żabki na Rogatym.
Jestem jak wszyscy.....mam dom, rodzinę, psa, pracę, komputer, telefon i samochód...Ale przede wszystkim mam pasje - coraz to nowsze, ciekawsze. Jedne na chwilę, inne na całe życie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 marca 2017
środa, 8 marca 2017
DZISIAJ ŚRODA IV
Takie włóczkowo - decupagowe wspominki... sto lat temu dużo dziergałam dla siebie i chłopaków, takie były czasy... Ale miały olbrzymi plus - pozwalały na wielką oryginalność, dzianina ręcznie robiona nigdy nie jest taka sama...
A kilka lat temu ozdabiałam na jakieś wyzwanie butelkę na nalewki... i ona dostała kapelusik z resztek włóczki pozostałej po sweterku.
Takie włóczkowo - decupagowe wspominki... sto lat temu dużo dziergałam dla siebie i chłopaków, takie były czasy... Ale miały olbrzymi plus - pozwalały na wielką oryginalność, dzianina ręcznie robiona nigdy nie jest taka sama...
A kilka lat temu ozdabiałam na jakieś wyzwanie butelkę na nalewki... i ona dostała kapelusik z resztek włóczki pozostałej po sweterku.
niedziela, 12 lutego 2017
Luty na Rogatym
Zadanie Inki drugie: stare strony książki i choinka... Jakoś tak do dzisiaj o tym nie myślałam... aż wieczorem pach! I jest. Od pomysłu do fotek około godziny... tyle, aby klej i konturówka wyschły. Sama nie wiem, jak to się zrobiło... Światło jest jakie jest - musicie mi uwierzyć, że tło jest srebrzyste...
Zadanie Inki drugie: stare strony książki i choinka... Jakoś tak do dzisiaj o tym nie myślałam... aż wieczorem pach! I jest. Od pomysłu do fotek około godziny... tyle, aby klej i konturówka wyschły. Sama nie wiem, jak to się zrobiło... Światło jest jakie jest - musicie mi uwierzyć, że tło jest srebrzyste...
sobota, 7 stycznia 2017
piątek, 6 stycznia 2017
Nowy rok - nowe wyzwania...
Zachłanność ludzka nie zna granic... o sobie mówię. Cały poprzedni rok kupowałam i gromadziłam bez opamiętania wszystko, co mi w oko i w ręce wpadło... Szczególnie wykrojniki. Jedne, bo "cudne"... inne, bo ktoś pokazał świetną pracę z ich użyciem... jeszcze inne na zapas, bo się przydadzą... a kolejne, bo przecież nie sposób nie skorzystać z promocji, z rabatu... Nazbierało się, nazbierało... strach powiedzieć ile. A efektów nie ma... Dlatego w tym roku postanowiłam - koniec. Zakaz zbliżania się do sklepików z tym dobrem... dotrwam? Nie jestem pewna...
Drugie postanowienie... zabawy i wyzwania na blogach. Nie bardzo umiem się tam poruszać, nie potrafię obsłużyć żabki / tak to się chyba nazywa ? /... ale spróbuję. Dzisiaj pierwsze koty za płoty - albumik na Dzień Babci wykonany z papierów Magicznej Kartki "Zaczarowane ogrody". Doskonała jakość papieru i druku, podobają mi się też inne kolekcje. Jeżeli się nauczę, to zgłoszę go na styczniowe wyzwanie "Dla Babci i Dziadka"...
Zachłanność ludzka nie zna granic... o sobie mówię. Cały poprzedni rok kupowałam i gromadziłam bez opamiętania wszystko, co mi w oko i w ręce wpadło... Szczególnie wykrojniki. Jedne, bo "cudne"... inne, bo ktoś pokazał świetną pracę z ich użyciem... jeszcze inne na zapas, bo się przydadzą... a kolejne, bo przecież nie sposób nie skorzystać z promocji, z rabatu... Nazbierało się, nazbierało... strach powiedzieć ile. A efektów nie ma... Dlatego w tym roku postanowiłam - koniec. Zakaz zbliżania się do sklepików z tym dobrem... dotrwam? Nie jestem pewna...
Drugie postanowienie... zabawy i wyzwania na blogach. Nie bardzo umiem się tam poruszać, nie potrafię obsłużyć żabki / tak to się chyba nazywa ? /... ale spróbuję. Dzisiaj pierwsze koty za płoty - albumik na Dzień Babci wykonany z papierów Magicznej Kartki "Zaczarowane ogrody". Doskonała jakość papieru i druku, podobają mi się też inne kolekcje. Jeżeli się nauczę, to zgłoszę go na styczniowe wyzwanie "Dla Babci i Dziadka"...
Subskrybuj:
Posty (Atom)