Projekt 40/52 - pudełko na czekoladki
Ależ rozpędu nabrałam.... zaczęłam przed ubiegłorocznymi świętami, skończyłam przed tymi. Ale jest i cieszy oczy Krasnoludkowa Kraina. Kiedy położyłam białą pastę strukturalną pudełko było czyste... powiedziała bym sterylne. Dlatego pociągnęłam patynką po całości... ale całkiem bure przestało mi się podobać. Patynę starłam i to lekkie przybrudzenie chyba oddaje klimat podziemnej krasnoludziej pracy...
Jestem jak wszyscy.....mam dom, rodzinę, psa, pracę, komputer, telefon i samochód...Ale przede wszystkim mam pasje - coraz to nowsze, ciekawsze. Jedne na chwilę, inne na całe życie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt 52. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt 52. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 grudnia 2015
Projekt 39/52 - mysie pudełko
...czas goni - wydaje się, że nie zdążę z 52 projektami, niestety... ale trzeba próbować. Z zakamarków szuflady wyjęłam i pokazuję pudełko zaczęte jeszcze wiosną... Boczki pobejcowane i zabezpieczone woskiem, obrazek wydrukowany na laserówce... chyba wszystko, co dotyczy szczegółów warsztatowych...Wieczko błyszczące / niestety nie udało mi się tego na fotkach pokazać /. Lubię je.... motyw mysi przypomina mi dziecięce bajki.
...czas goni - wydaje się, że nie zdążę z 52 projektami, niestety... ale trzeba próbować. Z zakamarków szuflady wyjęłam i pokazuję pudełko zaczęte jeszcze wiosną... Boczki pobejcowane i zabezpieczone woskiem, obrazek wydrukowany na laserówce... chyba wszystko, co dotyczy szczegółów warsztatowych...Wieczko błyszczące / niestety nie udało mi się tego na fotkach pokazać /. Lubię je.... motyw mysi przypomina mi dziecięce bajki.
czwartek, 17 grudnia 2015
sobota, 21 listopada 2015
Projekt 37/52 - świątecznie cd.
Gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie elementy świąteczne... a przecież jeszcze Adwent nie zaczęty... Nie oceniam tego jakoś szczególnie nagannie - światem rządzi teraz reklama i handel... takie czasy, jak mówią ludzie... Nie muszę przecież w tej pogoni za plastikową szczęśliwością uczestniczyć...
W każdym razie przystąpiłam do sprzątania w swoich papierkowych zasobach i znalazłam ubiegłoroczne, nie wykorzystane z braku czasu bazy do kartek... doklejam ozdóbki i gotowe!
Gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie elementy świąteczne... a przecież jeszcze Adwent nie zaczęty... Nie oceniam tego jakoś szczególnie nagannie - światem rządzi teraz reklama i handel... takie czasy, jak mówią ludzie... Nie muszę przecież w tej pogoni za plastikową szczęśliwością uczestniczyć...
W każdym razie przystąpiłam do sprzątania w swoich papierkowych zasobach i znalazłam ubiegłoroczne, nie wykorzystane z braku czasu bazy do kartek... doklejam ozdóbki i gotowe!
niedziela, 15 listopada 2015
piątek, 13 listopada 2015
czwartek, 22 października 2015
Projekt 35/52 - duży format
Popędzana kolejnym wydarzeniem w życiu / tym razem nie moim... / zrobiłam kartkę w większym formacie. Co mogę powiedzieć?... Większa powierzchnia do zagospodarowania, możliwość wykorzystania większych ozdób, kwiatów... w sumie - spodobało mi się, a i pudełko spokojnie wyszło z formatu A4. Popełniłam tylko jeden błąd - pudełko zrobiłam za niskie. W związku z tym kartka jest zdobiona skromniej, żeby wszystko się zmieściło, a samo pudełeczko jest bogatsze... z reguły bywa odwrotnie...
Popędzana kolejnym wydarzeniem w życiu / tym razem nie moim... / zrobiłam kartkę w większym formacie. Co mogę powiedzieć?... Większa powierzchnia do zagospodarowania, możliwość wykorzystania większych ozdób, kwiatów... w sumie - spodobało mi się, a i pudełko spokojnie wyszło z formatu A4. Popełniłam tylko jeden błąd - pudełko zrobiłam za niskie. W związku z tym kartka jest zdobiona skromniej, żeby wszystko się zmieściło, a samo pudełeczko jest bogatsze... z reguły bywa odwrotnie...
niedziela, 27 września 2015
Projekt 34/52 - kolejna zimowa
Wspaniały, ciepły, rodzinny dzień... świąteczny niebywale za sprawą okrąglutkiej rocznicy naszego ślubu.... nie mam pojęcia dlaczego dzisiejsze przedpołudnie spędziłam na robieniu takiej oto mikołajkowej kartki??? Czyżby to wiara, że szczęśliwe życie przyniósł mi św. Mikołaj....A może to ta akrylowa baza broszki, która czekała na wykorzystanie i nie mogła się doczekać...
Wspaniały, ciepły, rodzinny dzień... świąteczny niebywale za sprawą okrąglutkiej rocznicy naszego ślubu.... nie mam pojęcia dlaczego dzisiejsze przedpołudnie spędziłam na robieniu takiej oto mikołajkowej kartki??? Czyżby to wiara, że szczęśliwe życie przyniósł mi św. Mikołaj....A może to ta akrylowa baza broszki, która czekała na wykorzystanie i nie mogła się doczekać...
sobota, 26 września 2015
Projekt 33/52 - zimowe życzenia
Dzisiejszy deszczowy dzień uświadomił mi, że...... zima blisko. Kartka z życzeniami świątecznymi według mapki z forumowych zabaw powstała w zasadzie od ręki i..... powędrowała do szuflady czekać na odpowiedni dla niej czas...
I jeszcze kocykowej sagi ciąg dalszy.... sto dwa kwadraty / połowa z czekających na zszycie /.
Dzisiejszy deszczowy dzień uświadomił mi, że...... zima blisko. Kartka z życzeniami świątecznymi według mapki z forumowych zabaw powstała w zasadzie od ręki i..... powędrowała do szuflady czekać na odpowiedni dla niej czas...
I jeszcze kocykowej sagi ciąg dalszy.... sto dwa kwadraty / połowa z czekających na zszycie /.
niedziela, 20 września 2015
niedziela, 30 sierpnia 2015
Projekt 30/52 - chusta
Tak jakoś samo z siebie wyszło, że zrobiłam chustę... w zasadzie nie noszę, ale kto wie? Najprostsza, bo najłatwiej mi było... bez wzorów - mechaniczne przerabianie takich samych oczek uspokaja, wyłącza myślenie... a robótka sama rośnie...Lubię robić na drutach, a te z żyłką są bardzo wygodne... dorównują szydełkom wygodą dziergania w dowolnym miejscu...
Chusta wyszła duża, nie znalazłam innego sposobu na jej pokazanie... dla tych, którzy nieszczególnie lubią upały nadzieja na chłodniejsze dni...
Tak jakoś samo z siebie wyszło, że zrobiłam chustę... w zasadzie nie noszę, ale kto wie? Najprostsza, bo najłatwiej mi było... bez wzorów - mechaniczne przerabianie takich samych oczek uspokaja, wyłącza myślenie... a robótka sama rośnie...Lubię robić na drutach, a te z żyłką są bardzo wygodne... dorównują szydełkom wygodą dziergania w dowolnym miejscu...
Chusta wyszła duża, nie znalazłam innego sposobu na jej pokazanie... dla tych, którzy nieszczególnie lubią upały nadzieja na chłodniejsze dni...
sobota, 29 sierpnia 2015
Projekt 28/52 - pamiątkowe pudełko
Nie do końca pudełko... z pewnością nie notes i nie czekoladownik.... Takie schowanko na życzenia i upominek w gotówce na zamówienie koleżanki... Z przeznaczeniem dla bliskiej Jej duchownej osoby męskiej z okazji "wielolecia" pracy na misjach. Miało być bez zbytniego emanowania symbolami religijnymi... mam nadzieję, że sprostałam zadaniu...
I jeszcze jedno.... chciała bym, żeby to było widoczne...fotki robione niezłym aparatem, z kapitalnym obiektywem i kapitalną lampą - nowe zabawki, ale warto...Nic, tylko nauczyć się sztuki fotografowania w przyszłości...
Nie do końca pudełko... z pewnością nie notes i nie czekoladownik.... Takie schowanko na życzenia i upominek w gotówce na zamówienie koleżanki... Z przeznaczeniem dla bliskiej Jej duchownej osoby męskiej z okazji "wielolecia" pracy na misjach. Miało być bez zbytniego emanowania symbolami religijnymi... mam nadzieję, że sprostałam zadaniu...
I jeszcze jedno.... chciała bym, żeby to było widoczne...fotki robione niezłym aparatem, z kapitalnym obiektywem i kapitalną lampą - nowe zabawki, ale warto...Nic, tylko nauczyć się sztuki fotografowania w przyszłości...
Subskrybuj:
Posty (Atom)