Pokazywanie postów oznaczonych etykietą licznik 2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą licznik 2016. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 października 2016

Święto Jabłka...

          Takie bardziej zawodowe niż prywatne to święto... kartka z podziękowaniami dla tych, którzy nam je pomagają obchodzić. 








poniedziałek, 10 października 2016

Kartka - książka po raz pierwszy...

          Kto by pomyślał, że forma tak atrakcyjna jest w zasadzie prościutka do zrobienia... Potrzeba czasu i precyzji, ale warto. Moja pierwsza ma co prawda niedoróbki, ale jestem z niej zadowolona. Może następnym razem zrobię szczuplejsze harmonijki...





niedziela, 9 października 2016

Czekoladownik

          Czas rozdawania słodyczy przed nami... zbliża się Dzień Nauczyciela, a ja mam przedszkolaka. Ten "prototyp" opakowania miał pozostać bez ozdób, bo chodziło mi raczej o siatkę bazy... ale ostatecznie dostał ubranko. Nie ma jeszcze życzeń...  no, i nie ma czekolady.




piątek, 22 lipca 2016

13. Kartka urodzinowa

          Fajnie mieć trzydzieści lat... kartka zrobiona dzisiaj na dzisiaj, wydaje mi się poważa. Ale przecież w wieku trzydziestu lat dziewczyny są już poważne... rozważne i romantyczne. Powinna się spodobać obdarowanej, taką mam nadzieję. 
          I oczywiście wykrojniki... nigdy za wiele. Wykorzystałam "liście czereśni" - polska produkcja, kapitalne wykonanie, tnie jak żyletka... I te brzegowe listwy - świetnie się sprawdzają.




piątek, 8 lipca 2016

11/12. Jeden ślub...

          Ale za to rodzinny. Trzy kartki, każda dla tych samych adresatów... Mam nadzieję, że podołałam wyzwaniu, bo przecież wyszły z  jednej głowy i spod jednych nożyczek, a powinny być różne. Pierwsza z  kościółkiem -  tradycyjna u mnie, jednokopytna. Druga z tekturą, trzecia z tagiem. I ta trzecia mi się najmniej podoba, ma zachwiane proporcje... cóż, nie każda próba musi być udana. Wykrojnik też zresztą pozostawia wiele do życzenia. Wycina wprawdzie świetnie, wytłacza też godnie... ale tylko największa i najmniejsza część jest interesująca. Środkowe według mnie do niczego...











niedziela, 26 czerwca 2016

10. Rameczka

          Wieczorem... albo nocą... przychodzą mi do głowy pomysły... Wcale nie odkrywcze - takie mieszanki tego, co widziałam, co wymyśliłam, co chciała bym zrobić. Próby...
          I stąd ta kartka. Bezimienna, bez okazji. Poczeka w szufladzie na swojego właściciela...




środa, 22 czerwca 2016

9. Tort

          Odejście na emeryturę wiąże się z pożegnaniem miejsca pracy i współpracowników... niby fajnie, bo będzie można wreszcie odpocząć, ale i łza się w oku kręci... i odchodzącej i tym, którzy zostają. Trzeba zatem tę chwilę osłodzić.... może kawałeczkiem tortu? Smacznego...
          Wykrojnik prawie sam robi pudełeczka, kapitalny patent...






niedziela, 5 czerwca 2016

8. Chrzest Aleksandry

          Ten wykrojnik nie prezentował się jakoś szczególnie... właściwie nie wiem, dlaczego go kupiłam. Ale doczekał się... mam wrażenie, że nieźle pasuje do papierów z połyskiem...




niedziela, 29 maja 2016

7. Ślub w kropki...

          Taki świetny papier w kropki... żal nie wykorzystać. I wykrojnik nowy... Kartka z kościółkiem, tradycyjnie... jedyna zmiana to kieszonka w pudełku - cel wiadomy...
           A poza tym... słońce, słońce, słońce... i swobodne, wolne dni.  Uwielbiam!!!







sobota, 14 maja 2016

6. Komunijna pamiątka dla chłopca

          Zapomniałam o numerowaniu postów z nowymi wykrojnikami.... a moja zakupomania kwitnie w najlepsze...
          Kartka dla chłopca przysporzyła mi nieco kłopotu, bo bardzo nie chciałam przedobrzyć... mam tendencje do ukwiecania, a przecież chłopiec, chociaż mały to mężczyzna i tak właśnie trzeba go traktować... Zresztą wykrojnik sam w sobie jest bardzo efektowny, bogaty... szkoda zepsuć. 





sobota, 2 kwietnia 2016

4. Zuzka kończy dwa latka...

          Post numerowany, bo wykrojnik nowy... Tagi z literkami są kapitalne, przydają się w wielu projektach. Jedyny mankament to brak wielkich liter - każde imię zaczyna się małą literą. Scrapki nie scrapki, ale błąd ortograficzny jest...
          Miała być myszka Minni, więc zabrałam się do roboty. Nad kieszonką - szafą bohaterki, miejsce na wpisanie urodzinowej dedykacji. Dwa elementy mnie odrobinę drażnią: kieszonka miała być czerwona w kropeczki, jak kokarda... ale jakoś papier mi się zawieruszył. I te kokardki nie musiały być tak cukierkowo różowe... Ale "tak krawiec kraje, jak mu materii staje"... Koniec końców kartka popędziła na urodzinowe przyjęcie. 
          I jeszcze kolejna odsłona kartki w pudełku z okazji Chrztu, tym razem z różyczkami.